Jedną z funkcji jakie znajdziemy w trzeciej odsłonie serii Diablo będzie możliwość handlowania za prawdziwe pieniądze przedmiotami znalezionymi w grze.
Sprawa wywołała kontrowersje wśród fanów, ale prawdziwy problem zaistniał Południowej Korei, gdzie pojawiły się pytania czy taki handel nie będzie zbytnio przypominał hazardu i tym samym łamał państwowe regulacje.
Cała sprawa bierze się z tego, że przedmioty znajdowane w grze pojawiają się losowo, a w grę wchodzi prawdziwa gotówka więc mamy tu znamiona hazardu.
W Polsce również mamy ustawę antyhazardową, być może więc i u nas pojawią się podobne dyskusje zważywszy, że niektóre gry zostały już w związku z zakazami okrojone - ot choćby
FIFA bez reklam stron pokerowych na koszulkach piłkarzy.
Mike Morhaime, szef
Blizzarda, tłumaczy jednak, że usługę w ich grze od hazardu dzieli bardzo podstawowa rzecz - nie tu elementu ryzyka, a sporo warte przedmioty są wynikiem w dużej mierze godzin poświęconych grze, a nie szczęścia.
Źródło:
Zbigniew Trzeciak - Imperium Gier
|
| Klemens
|
| 2011-10-07 23:25:10
|
|
|